Wywiad z Jego Świątobliwością Benedyktem XVI
20 września 2005 r. ekipa Telewizji Polskiej przekroczyła bramy Pałacu Apostolskiego w Castel Gandolfo. Dwa tygodnie wcześniej otrzymała bardzo oczekiwaną, i jeszcze bardziej niewiarygodną wiadomość: Ojciec Święty Benedykt XVI wyraził zgodę na udzielenie wywiadu telewizyjnego. Dotychczas żaden papież takiego wywiadu nie udzielił. Ojciec Święty zazwyczaj pojawia się w oknie swego mieszkania na audiencji środowej, widzimy go podczas podróży apostolskich, z kartką papieru, gdy czyta przemówienie, a jeśli cokolwiek doda od siebie, natychmiast jest to wychwytywane i nagłaśniane przez media jako sensacja, coś nadzwyczajnego.
Jan Paweł II dokonał w tym względzie epokowego przełomu. Chętnie rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu, wypowiadał się na różne tematy podczas swych podróży apostolskich, pozwalał się fotografować, udzielił nawet kilku dłuższych wywiadów, które opublikowano w milionowych nakładach, był nawet gościem telewizyjnego programu dla dzieci „Ziarno”. To wszystko prawda, ale żadna telewizja na świecie nie może się pochwalić wywiadem udzielonym przez papieża wyłącznie dla niej.
Pomysł wywiadu z Ojcem Świętym zrodził się w głowie jednego z najbardziej zabieganych redaktorów Telewizji Polskiej. Rozmowy podjęte ze środowiskiem kościelnym dawały nadzieję na realizację tej, przyznać trzeba, odważnej idei. Następnie przyszła kolej na wyższe szczeble władz kościelnych, które tę nadzieję umacniały. Wreszcie, gdy czas już dojrzał, Prezes TVP wystosował oficjalny list do Ojca Świętego z prośbą o wywiad.
20 września 2005 r. ekipa TVP w Castel Gandolfo z napięciem oczekiwała na przyjście Ojca Świętego. Wydarzenie bez precedensu, a więc wszystko mogło się wydarzyć. Jednak punktualnie o godzinie 17.00 otworzyły się drzwi i wszedł Benedykt XVI. Bez gwardzistów szwajcarskich, bez czujnych pracowników ochrony. Przeciwnie: Ojciec Święty Benedykt XVI uśmiechnięty bez oporu zgodził się na wszelkie niedogodności związane z wymogami technicznymi, jak przypinanie niewielkiego mikrofonu do białej sutanny, ustawianie świateł...
Trzy kamery rejestrowały każdą sekundę. Dźwiękowiec zapisał na taśmie nie tylko każde słowo, lecz każdy dźwięk. Ojciec Święty uważnie słuchał każdego pytania i odpowiadał spontanicznie, jednak ściśle trzymając się tematu. Cała ekipa TVP coraz bardziej odczuwała, że to już nie wywiad, lecz osobiste wyznanie.
***
Niezwykłym zapisem fotograficznym tego wydarzenia jest album autorstwa Grzegorza Gałązki, uczestnika tego niezwykłego spotkania w Castel Gandolfo oraz DVD z samym wywiadem, który Telewizja Polska wyemitowała 16 października 2005 r. w kolejny już - V Dzień Papieski. Kolejny, ale pierwszy bez papieża Jana Pawła II. Grzegorz Gałązka od ponad dwudziestu lat mieszka w Rzymie, niedaleko Watykanu, zajmując się dokumentowaniem pontyfikatu Jana Pawła II, a obecnie Ojca Świętego Benedykta XVI. Albumy ze zdjęciami, które wykonał Grzegorz Gałązka zna nie tylko cała Polska, lecz także Europa i świat, ponieważ współpracuje z wydawcami i agencjami fotograficznymi również w USA.
Życzymy, by ta publikacja: album i płyta DVD przybliżyła Państwu Papieża Benedykta XVI, jakiego nie znamy oraz umocniła pamięć o Janie Pawle II, jakiego pamiętamy.
Telewizja Polska i Wydawnictwo Michalineum
Większego upominku miłośnikom historii, a w szczególności tym wszystkim, którzy rozmiłowani są w dziejach Kościoła, Wydawnictwo Michalineum, nie mogło uczynić! Wspólnie z Biblioteką Apostolską Watykanu (Biblioteca Apostolica Vaticana) opublikowało ono właśnie jedną z pereł literatury czasów Odrodzenia – Pamiętniki papieża Piusa II, w kongenialnym przekładzie z łaciny na język polski pióra biskupa Juliana Wojtkowskiego.
Przeszłość ze źródła
Dzieło, opracowane w sposób doskonały pod każdym względem – i edytorskim i merytorycznym – w istocie zasługuje na to, by można je uznać za wydawnicze wydarzenie bieżącego roku, a Autora przekładu, który w sposób mistrzowski oddał piękno piętnastowiecznej łaciny, za – parafrazując słowa Biblii – Translatora nad Translatorami.
Kim był twórca dzieła, które powinno znaleźć się w czytelniach każdej z naszych wyższych uczelni, a na pewno w bibliotecznych zbiorach wszystkich seminariów i katolickich Alma Mater? Papież Pius II urodził się (otrzymując na chrzcie świętym imiona Eneasz Silvio) w arystokratycznej rodzinie de Piccolominich 18 października 1405 roku. Tak więc obchodzimy właśnie jubileusz 600-lecia Jego przyjścia na świat, co miało miejsce nieopodal Sieny.
Przed przyjęciem święceń kapłańskich (to nastąpiło w roku 1445) brał udział, jako sekretarz kardynała Domenica Capranica, w obradach Soboru w Bazylei. Później, już jako kapłan, a zarazem poeta, zasłynął cyklem wykładów o pisarzach starożytnych, głoszonych na Uniwersytecie Wiedeńskim.
W roku 1447 zostaje biskupem Triestu. W trzy lata później – biskupem Sieny, a godność kardynalatu uzyskuje w roku 1456. Po burzliwym konklawe – 19 sierpnia 1458 r. – wybrano Go na papieża. Za główne cele swego pontyfikatu stawia obronę cywilizacji chrześcijańskiej przed islamską Turcją – która właśnie zawładnęła Konstantynopolem – oraz, co było wówczas posunięciem bardzo śmiałym, acz koniecznym – modernizację wielu kościelnych instytucji, tak aby przystosować je do zmieniających się w szybkim tempie czasów postśredniowiecznych.
Jak na wspaniałego pisarza, polityka i mówcę przystało (w dużych fragmentach Pamiętniki są ustnymi relacjami Papieża, spisywanymi przez jego sekretarzy), zachwyca (w roku 1461) chrześcijański świat, wysyłając przepiękny w formie i treści list do sułtana, w którym zbija naukę Koranu i przedstawia mu ewangeliczne prawdy wiary.
Widząc zagrożenie, jakie dla Europy niosą muzułmanie – był orędownikiem wyprawy krzyżowej, na której czele sam chciał stanąć. Już ciężko chory kazał zawieść się do Ankony, skąd miały ruszyć chrześcijańskie hufce przeciw uczniom Mahometa. Zmarł jednak 15 sierpnia 1464 r., nie doczekawszy się realizacji swej idei.
Co do jednego historycy są zgodni – Pius II, którego życie i myśli poznać dzisiaj możemy, dzięki – co jest raz jeszcze warte najgodniejszego podkreślenia – geniuszowi translatorskiemu biskupa Juliana Wojtkowskiego, należał do wielkich ludzi w dziejach papiestwa.
Smakujmy więc jego pisarski styl, czerpiąc wiedzę o przeszłości z samego jej źródła!
Paweł Smogorzewski
Pius II, Pamiętniki . Przekład: bp Julian Wojtkowski, Biblioteca Apostolica Vaticana, Michalineum 2005
– nowy papieski album Grzegorza Gałązki i Wydawnictwa Michalineum
O Ojcu Świętym Janie Pawle II powstało i nadal powstaje ogromna liczba publikacji (książkowych, albumowych), a także filmów czy słuchowisk radiowych. Pokazują one i przybliżają Papieża jako następcę Apostołów, proroka naszych czasów, współczesnego męczennika, polityka i stratega, pielgrzyma, nauczyciela. Nikt jeszcze dotychczas nie pokazał, jak On czerpie siły do tych wszystkich zadań – nie pokazano Jego wypoczynku.
W najnowszym albumie Wydawnictwa Michalineum ten temat podjęli: Grzegorz Gałązka – fotografik i dokumentalista pontyfikatu Papieża Polaka (mieszkający na stałe w Rzymie) oraz bp Józef Zawitkowski – poeta i duszpasterz ziemi łowickiej (znany Czytelnikom Niedzieli jako ks. Tymoteusz).
O potrzebie wypoczynku człowieka opowiada już Biblia: w Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając (Rdz 2, 2-3). Te słowa objawiają duchowy sens odpoczynku i podkreślają jego wymiar religijny.
Także Jezus odpoczywał. Często udawał się na miejsca osobne, aby się modlić. Zachęcał też swoich Apostołów do wypoczynku. Gdy Apostołowie wrócili z jednej z wypraw misyjnych, zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. Jezus wysłuchał ich, a potem rzekł: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco... (Mk 6,30-33).
Ojciec Święty Jan Paweł II – niestrudzony Apostoł naszych czasów – wypoczywa, dając w ten sposób przykład, jak się powinno wypoczywać oraz jaki jest sens i rola wypoczynku: Społeczeństwo, w którym tempo codziennego życia wzrasta ponad wszelką miarę, musi na nowo odkryć wartość odpoczynku... Prawdziwy wypoczynek polega na tym, że uwalniając od zwykłych codziennych obowiązków, pozwala na nowo odkryć wartości, które zazwyczaj zaniedbujemy, takie jak kontakt z naturą, radość przyjaźni, bezinteresowna solidarność... (Jan Paweł II, Anioł Pański, 4 lipca 1993).
W wielu przemówieniach Papież mówi ludziom, zwłaszcza młodych, aby szanowali i chronili przyrodę. Ileż wzniosłych słów, podczas swojego pontyfikatu, Ojciec Święty wypowiedział o górach i całej przyrodzie, w której odkrywamy odblask Stwórcy!
Nowy album Grzegorza Gałązki i Wydawnictwa Michalineum ukazuje nam Papieża podczas wypoczynku na łonie natury. Fragmenty psalmów i wypowiedzi papieskich skłaniają nas do wielbienia Boga za cud stworzenia. Teksty ks. biskupa Józefa Zawitkowskiego w sposób poetycki prowadzą nas po szlakach Jana Pawła II, nawiązują do ojczystych dziejów, literatury i polskiej przyrody, pokazują w ten sposób, jak silnie Ojciec Święty wrósł w tę ziemię i w tych ludzi:
...To wsiądę z Tobą, Piotrze, do łodzi.
Swoją barkę pozostawię na brzegu.
Dziś popłyniemy już razem,
jeziorem Białym, na Wyspę Kormoranów,
Wigrami do kamedułów,
do Krzywego i Leszczewa, do Milewskich.
Dwa tysiące lat czekali tu, na Piotra!...
...A pamiętasz Rybaku Czarną Hańczę?
Przez Ciebie zakochała się w Czarnym Stawie,
a Ty wypuściłeś wiosło, bo stamtąd powołał Cię Pan:
Pójdź za Mną!
Kiedy Cię przepaszę, pójdziesz, gdzie ci każę.
I stało się.
Poezja Biskupa, której niewielki fragment cytuję, jest pięknym streszczeniem autobiografii Papieża Wstańcie, chodźmy! – poruszająca do głębi, a zarazem niezwykle bogata w treści – chwyci za serce każdego, kto zaledwie kilka strof przeczyta i kilka zdjęć obejrzy.
Wędrujemy z Ojcem Świętym po wodzie, po ogrodach i po górach (bo tak zostały ułożone fotosy), oglądając ten album, i uczymy się wypoczywać oraz szanować przyrodę. Wypoczynek Apostoła – zdjęcia i poezja pozwalają, chociaż na chwilę, oderwać się od codziennych, przytłaczających informacji, które jakże często odbierają nadzieję współczesnemu człowiekowi. Ten album pozwala oczy skierować ku górom, skąd przyjdzie mi pomoc... – jak pisze bp Zawitkowski, bo Ojciec Święty ukazuje nam Górę Miłosierdzia, abyśmy mieli wyobraźnię miłosierdzia...
ks. Sylwester Łącki CSMA
Czas upływa szybko. Nie tak dawno pożegnaliśmy na drogę wieczności Wielkiego Świadka Chrystusa - Ojca Świętego Jana Pawła II - Biskupa Rzymu i Syna naszego Narodu. Przez długie lata swego pontyfikatu niósł światu światło Ewangelii i pewność nadziei, i nieustraszoną wiarę, i pokorę zawierzenia, która przez Niego i od Niego biegła przez ludzkie serca ku Bogu miłującemu i miłosiernemu. W chwili bolesnej rozłąki, pod czas pogrzebu na Placu Świętego Piotra, rozległo się głośne wołanie: Santo subito -wyraz wdzięczności, miłości dla zmarłego Papieża, który oddał całego siebie na ofiarną służbę Chrystusowi, Kościołowi i człowiekowi.
To wołanie wdzięczności i miłości nie milknie, tak jak nie ustaje modlitwa Kościoła
o beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II. Doświadczamy niejednokrotnie w duchowy sposób, że „nasz ukochany Papież stoi teraz w domu Ojca, widzi nas i nam błogosławi" (słowa kardynała Josepha Ratzingera z homilii pogrzebowej).
Tego błogosławieństwa - Urbi et orbi - doznawał w latach posługi Pasterza Owczarni Chrystusowej Kościół powszechny, doznawali go ludzie różnych narodów, kultur, religii
i wyznań, do których pielgrzymował - świadek nadziei - z posłaniem braterstwa, dobrą nowiną o Jezusie Chrystusie, który „przyszedł w ciele, jest z Boga" (U 4,2). Doświadczała tego błogosławieństwa w szczególny sposób Polska - Jego Ojczyzna, z której wyrósł i z której wezwał Go Bóg na Stolicę Piotrową.
Właśnie te, z Polską związane, motywy papieskiej posługi utrwala ten piękny album, przygotowany z pietyzmem przez Wydawnictwo Michalineum, wypełniony zdjęciami autorstwa Pana Grzegorza Gałązki, jednego z tych polskich artystów fotografików, którzy swój talent, pasję, wrażliwość związali z dokumentowaniem, w pięknym artystycznym kształcie, pontyfikatu Jana Pawła II. Jeden jego wątek to pielgrzymki apostolskie do Polski, drugi - rzymskie spotkania z Rodakami. A tytuł albumu: „Byłem Warn Ojcem" lapidarnie wyraża istotę i duchowy wymiar wspólnoty Papieża z Ojczyzną i Rodakami.
Był nam Ojcem od chwili wybrania, kiedy z balkonu Bazyliki św. Piotra mówił o swej Ojczyźnie, „kraju dalekim", a jednocześnie bliskim wiarą i kulturą chrześcijańską. Kiedy w pierwszym Orędziu skierowanym do Polaków prosił nas, abyśmy „zachowali wierność Chrystusowi, Jego Krzyżowi, Kościołowi i Jego Pasterzom".
Był nam Ojcem przez lata swego Pontyfikatu, aż po ostatnie godziny, kiedy odchodził do domu Przedwiecznego Ojca pośród grona Rodaków - Przyjaciół i Współpracowników.
Był nam Ojcem Ojczyzny, królem polskich serc, przewodnikiem na drogach ku dobru i Bogu, zachęcał do wielkości, wierności, świętości i do miłości. Mówił nam, że do wolności wyswobodził nas Chrystus. Wołał: „Nie lękajcie się, wypłyńcie na głębię!" Przestrzegał - słowami utworu Myśląc ojczyzna - że, „Słaby jest lud, jeśli godzi się ze swoją klęską, gdy zapomina, że został posłany, by czuwać, gdy przyjdzie jego godzina". Przypominał w pamiętnym Apelu Jasnogórskim w 1983 r., że imię Polska „nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje".
Był Ojcem Kościoła. Przybywał do swej polskiej owczarni, przemierzał ojczysty kraj szlakiem kolejnych pielgrzymek, ukazywał światu - poprzez liczne beatyfikacje i kanonizacje Polaków - że jest to ziemia żyzna ewangelicznym plonem świętości, wierności Chrystusowi i Jego Matce.
Był Ojcem polskiej wolności. To On przecież - dziś to zda się prawdą oczywistą - podniósł Naród z kolan duchowego marazmu. Pamiętnym bierzmowaniem na krakowskich Błoniach w dniu 10 czerwca 1979 roku tchnął w niego siłę, wolę odmiany losu, wzniecił wicher wolności.
Był nam Ojcem w trudnych latach stanu wojennego – płonęła w papieskim oknie świeca solidarności i padały, słyszane przez cały świat, słowa w obronie skrzywdzonych.
Był nam Ojcem, kiedy rozpoczął się czas niepodległości. Cieszył się z odzyskanej wolności i na jej progu prosił Boga: „Naucz nas być wolnymi".
Był Ojcem polskich rodzin, zatroskanym o ich byt materialny i duchowy rozwój.
Był Ojcem najsłabszych, pokrzywdzonych i bezbronnych.
Był nam Ojcem - powiedzieć może generacja żołnierzy polskiej wolności, o których wiernej służbie pamiętał.
Był nam Ojcem - mówi pokolenie Jana Pawła II, które wzrastało razem z Jego Pontyfikatem, któremu zaszczepiał obowiązek czuwania, entuzjazm, pogodę ducha.
Był nam Ojcem.
Tę prawdę odczytać można na wielu fotografiach tego albumu - promieniujących radością chwil spotkania z Biskupem Rzymu - Janem Pawłem Wielkim - Papieżem-Polakiem, Ojcem.
Niechaj to promieniowanie Twego Ojcostwa, Sługo Boży Janie Pawle II, już stamtąd, z domu Ojca, odnajdujemy w naszym polskim dziś i w dniach, które przyjdą.
Autorowi, wydawcom i tym, którzy ten album będą kontemplować, z serca błogosławię i zapraszam do modlitwy w intencji beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II.
Abp Sławoj Leszek Głódź
Biskup Warszawsko-Praski
Lourdes – miejscowość we Francji, u podnóża Pirenejów, nad rzeką Gave – stało się celem niezliczonych pielgrzymek, ponieważ 11 lutego 1858 r. objawiła się tam Matka Boża. W tej górzystej okolicy Maryja objawiła swą macierzyńską miłość, którą darzy zwłaszcza cierpiących i chorych. Od dnia, kiedy pokazała się Bernadecie Soubirous, Maryja leczy w tym miejscu cierpienia i choroby ciała. Jednakże cuda, znacznie bardziej zdumiewające, sprawia w duszach wierzących, otwierając je na spotkanie z Jej Synem – Jezusem. Lourdes jest sanktuarium, do którego corocznie przybywa ponad 5 mln pielgrzymów, w tym ponad 80 tys. osób chorych i niepełnosprawnych.
Figura Matki Bożej w Grocie Massabielskiej w Lourdes, przed którą już od 140 lat modlą się miliony pielgrzymów, jest dziełem artysty Józefa Fabischa – Francuza polskiego pochodzenia. 17 września 1863 r. Przyjechał on do Lourdes, aby zobaczyć cudowne miejsce i osobiście dowiedzieć się od Bernadety, jak wyglądała Najświętsza Dziewica, której figurę miał wykonać. Bernadeta bardzo dokładnie opisała, jak wyglądała i jak była ubrana Maryja, a artysta wiernie to utrwalił w najczystszym marmurze karraryjskim. Drugim dziełem Fabischa w Lourdes, wykonanym z tego samego materiału co figura w Grocie, jest statua Matki Bożej z Dzieciątkiem, umieszczona nad ołtarzem Najświętszego Sakramentu w krypcie.
We Mszy św. 1 maja 1866 r., podczas której krypta została poświęcona, uczestniczyła jeszcze Bernadeta i tam też znajdują się jej jedyne relikwie, jakie posiada sanktuarium.
Wydawnictwo Michalineumi Grzegorz Gałązka polecają nowy album, który pokazuje najbardziej znane na świecie sanktuarium maryjne w Lourdes na tle 104. pielgrzymki apostolskiej Jana Pawła II, aby przybliżyć Czytelnikom miejsce, w którym Maryja tak wiele łask udziela pielgrzymom – zwłaszcza chorym. Tytuł albumu Zacznijmy słuchać Maryi został zaczerpnięty z homilii papieskiej wygłoszonej 15 września 2004 roku. Nowy album jest nie tylko przewodnikiem po sanktuarium w Lourdes czy dokumentem kolejnej zagranicznej pielgrzymki Ojca Świętego, lecz także duchowym przeżyciem zarówno dla zdrowych, jak i chorych, którzy w Lourdes szukają umocnienia w swoim cierpieniu i nadziei w życiu.
Chory wśród chorych – Jan Paweł II – wyraźnie zmagający się cierpieniem na oczach całego świata solidaryzuje się z każdym cierpiącym. Jan Paweł II żyje, bo żyje Jego wiara – piszą o Nim dziennikarze. Niech to spotkanie Pielgrzyma pośród pielgrzymów, z Jego – krzepiącymi świat – słowami oraz fotograficzne nawiedzenie sanktuarium w Lourdes, gdzie Maryja uczy, jak naśladować Chrystusa, będzie wielkim przeżyciem i zachętą do ponownego zakochania się w Tej, która powiedziała o sobie Bernadecie Soubirous: Jestem Niepokalane Poczęcie.
Cieszę się, że archidiecezja lwowska zyskuje dzisiaj już drugiego błogosławionego arcybiskupa - mówił Jan Paweł II, 26 czerwca 2001 roku, we Lwowie, beatyfikując abp. Józefa Bilczewskiego i ks. Zygmunta Gorazdowskiego. Czyż nie jest to świadectwem ciągłości wiary tego ludu i błogosławieństwa Boga, który posyła mu pasterzy godnych swego powołania? - pytał Papież. Obydwaj duchowni zostali kanonizowani przez Papieża Benedykta XVI w dniu 23 października 2005 r., na Placu Św. Piotra w Rzymie, na zakończenie Synodu Biskupów o Eucharystii.
W czasie Mszy św. beatyfikacyjnej we Lwowie Ojciec Święty Jan Paweł II, mówił: Po Jakubie Strzemię, który przewodził temu ludowi w latach 1391-1409 i został beatyfikowany w 1790 r, do chwały ołtarzy zostaje dziś wyniesiony inny ojciec tej archidiecezji, arcybiskup Józef Bilczewski. Jakże nie dziękować Panu Bogu za ten dar, ofiarowany lwowskiemu Kościołowi? W okresie, gdy arcybiskup Bilczewski pełnił pasterską posługę we Lwowie, spędzał tam ostatnie lata swego ziemskiego życia również ks. Zygmunt Gorazdowski, prawdziwa perła łacińskiego duchowieństwa tej archidiecezji. Po jego śmierci uznano, że był „prawdziwym zakonnikiem, choć nie złożył specjalnych ślubów", a ze względu na swą całkowitą wierność Chrystusowi ubogiemu, czystemu i posłusznemu pozostaje dla wszystkich szczególnie wiarygodnym świadkiem Bożego Miłosierdzia.
Pius XI, gdy doszła do niego wiadomość, że we Lwowie 20 marca 1923 roku zmarł abp Józef Bilczewski, metropolita lwowski obrządku łacińskiego, powiedział: Arcybiskup Bilczewski to jeden z największych biskupów naszej doby. Szczególne przymioty duchowe, a także własny przykład sprawiły, że niebawem po śmierci rozpoczęto proces beatyfikacyjny. Zaraz po jego śmierci bowiem istniała we Lwowie powszechna opinia o świętości zmarłego Pasterza. Jak pisze ks. Mieczysław Tarnawski, wzruszający był widok staruszki wspartej na ramionach swych dzieci, bo o własnych siłach ustać nie mogła, zbliżającej się, a raczej sunącej się do trumny „świętego Arcybiskupa " -jak mówiła.
II wojna światowa przerwała prace nad procesem beatyfikacyjnym. Udało się jedynie uzyskać zgodę od Stolicy Apostolskiej na prowadzenie procesu. Dalszy etap procesowy był prowadzony po 1950 roku na terenie archidiecezji krakowskiej jako sprawa krakowsko-lwowska. Potem w 1961 roku przejęła go całkowicie archidiecezja lwowska. Dzięki łaskom otrzymanym za przyczyną Sługi Bożego, a szczególnie dzięki cudownemu wyzdrowieniu Marcina Gawlika, po orzeczeniu komisji lekarskiej, komisji teologicznej i komisji kardynalskiej doszło do zakończenia procesu beatyfikacyjnego. Dzięki kolejnemu widzialnemu znakowi cudownego uzdrowienia Juliana Sołczykiewicza, jakie miało miejsce na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, można było w dość krótkim czasie przeprowadzić proces kanonizacyjny. Decyzję o kanonizacji podjął Jan Paweł II w czasie konsystorza 24 lutego 2005 r.
Mniej więcej w tym samym czasie co arcybiskup Bilczewski, mieszkał i pracował we Lwowie drugi święty Kościoła archidiecezji lwowskiej, ks. Zygmunt Gorazdowski. Na przestrzeni swego kapłańskiego życia, jak sam stwierdzał na łożu śmierci: był okiem ślepemu, nogą chromemu, był ojcem ubogich. Do historii przeszedł jako założyciel Zgromadzenia Sióstr św. Józefa, kontynuujących do dziś dzieło swego założyciela. Przez 35 lat pracy na stanowisku proboszcza parafii św. Mikołaja we Lwowie zdołał zaskarbić sobie wdzięczność wielu mieszkańców tego miasta.
Gdy umarł, Lwów żegnał go jako już świętego. Pisano o nim, że przewyższa wielu w swej epoce wielką cnotą zaparcia (się) samego siebie, oddaniem się miłosierdziu z całym zapałem swej szlachetnej duszy. Ten asceta prowadzący życie surowe, zakonnik bez specjalnych ślubów, wielki czynem, przepiękny przykładem. Innym razem pisano: Wspaniałe imię pozostało po nim. Mógłby o sobie przy całej swojej skromności powiedzieć: „Non omnis moriar". Żyje w pamięci ludzkiej i w Zgromadzeniu przez siebie założonym.
Proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny księdza Zygmunta Gorazdowskiego został rozpoczęty w 1989 roku przy Kurii Metropolitalnej obrządku łacińskiego we Lwowie. Po pozytywnym orzeczeniu komisji lekarskiej, teologicznej i kardynalskiej, 24 kwietnia 2001 roku został ogłoszony dekret Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uznający jako cudowny fakt nagłego i trwałego uzdrowienia Zdzisława Radu-chowskiego, dokonany przez Boga za wstawiennictwem Księdza Zygmunta Gorazdowskiego, co otwarło drogę do jego beatyfikacji. Dzięki cudownemu uzdrowieniu Roksany Romek oraz innym licznym łaskom otrzymanym za przyczyną Błogosławionego Zygmunta Gorazdowskiego, proces kanonizacyjny zakończył się w dość krótkim czasie. Decyzję o kanonizacji podjął Jan Paweł II w czasie konsystorza 24 lutego 2005 roku.
Obydwaj nasi święci mieszkali w tym samym mieście; niejednokrotnie spotykali się ze sobą. Łączyła ich na swój sposób troska o dobro i potrzeby wiernych. Obydwaj też razem, w tych samych dniach - dzięki Opatrzności Bożej - zostali beatyfikowani we Lwowie (26.06.2001) i kanonizowani w Rzymie (23.10.2005). Dla wiernych idących po ziemskiej drodze pielgrzyma są znakiem i przykładem do naśladowania, jak należy wzrastać w świętości. W dzisiejszych czasach zagrożenia zeświecczeniem, a także osłabienia wśród wiernych kultu Chrystusa Eucharystycznego, potrzebujemy drogowskazu - naszych świętych. Arcybiskup Józef Bilczewski, jego nauczanie o Najświętszym Sakramencie, zachęta do comiesięcznej adoracji powinny na nowo obudzić ducha eucharystycznego w wiernych na całym świecie. Przykład ks. Zygmunta Gorazdowskiego, który codziennie przebywał na prywatnej adoracji przed Najświętszym Sakramentem, prowadzi nas do głębszej, osobistej modlitwy do Chrystusa, który pozostał z nami.
Zamiarem autorów tego albumu jest, by obaj święci pomagali tym, którzy będą z niego korzystać i nie będą zatrzymywać się tylko na wartościach czysto ziemskich, przemijających, ale za przykładem świętych: Józefa Bilczewskiego i Zygmunta Gorazdowskiego - zaczną budować swe życie na wartościach religijno-moralnych, na wartościach chrześcijańskich. Potrzebujemy wzoru świętych żyjących Bogiem. Potrzebujemy wzoru świętych pochylających się nad najbiedniejszymi, umiejących zobaczyć w świecie to, co jest słabe, cierpiących i ukazujących prawdziwą wartość życia od urodzenia aż do naturalnej śmierci. W czasach powszechnej cywilizacji śmierci warto na nowo zastanowić się nad tym, co światu pragnął przybliżać Jan Paweł II, który swoją sukcesję apostolską, jak sam to powiedział we Lwowie, wywodził zresztą od bł. Józefa Bilczewskiego.
Nauczanie i przykład osobisty obydwu duchownych ze Lwowa niech będą dla Wszystkich, którzy wezmą do rąk ten album, wezwaniem. Naśladując świętych w ich wierności Bogu, sami przybliżajmy się do Tego, który jest jedynym Dobrem, który jest Święty.
Księdzu Prałatowi Mieczysławowi Mokrzyckiemu, Sekretarzowi Ojca Świętego, i Księdzu Marianowi Babuli CSMA, postulatorowi w procesach beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym świętego Józefa Bilczewskiego, dziękuję bardzo za inicjatywę wydania tego albumu. Panu fotografowi Grzegorzowi Gałązce dziękuję za artystyczne zdjęcia i ich udostępnienie. Słowa podziękowania kieruję również do Wydawnictwa Michalineum za wszystkie starania związane z opublikowaniem albumu. Wszystkim, którzy mają swój udział w jego ukazaniu się, niech Bóg hojnie błogosławi.
Kardynał Marian Jaworski
Arcybiskup Lwowski
Dzisiejszemu człowiekowi nie jest obce pytanie dotyczące sensu życia. Czasami na jego drodze pojawiają się propozycje, które w sposób bardzo reklamowy zapewniają o swojej jedynej i idealnej właściwości zaspokojenia wszelkich uszczęśliwiających pragnień jego serca.
Człowiek, ulegając takim propozycjom, czuje się później oszukany i wyprowadzony na drogę niepokoju i nieszczęścia.
Bóg jest bogaty w miłosierdzie. On nie zostawia poszukującego człowieka. W swoim Słowie mówi do nas: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (Łk 12, 49).
Jest to ogień miłosiernej miłości, który zapala człowieka do życia według przykazania miłości Boga i ludzi. Taki ogień – spalający na co dzień człowieka – czyni go szczęśliwym, gdyż jest to ogień miłości.
Palą mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie (Dzienniczek, n. 50). To ogromne pragnienie Jezusa dociera do dzisiejszego człowieka i wobec niego trudno przejść obojętnie.
Życie Sługi Bożego Jana Pawła II było związane z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie. Było Mu bliskie już w młodości, gdy w robotniczym ubiorze, w drewniakach, w czasie wojennej zawieruchy błagał o miłosierdzie dla świata.
Przybył On również do Krakowskich Łagiewnik, jako Papież, aby z tego miejsca uczynić Wzgórze zawierzenia Miłosierdziu Bożemu. 17 sierpnia 2002 roku w tym szczególnym miejscu powiedział:
Dlatego dziś w tym sanktuarium chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem siostry Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniło ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść „iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście” (por. Dzienniczek, n. 1732). Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia.
Jestem przekonany, że pielgrzymi – przybywający do tego Sanktuarium – zabierają w życie osobiste, rodzinne i społeczne iskrę miłosierdzia Bożego, która rozpala ich codzienność miłością do Boga i ludzi.
Cieszę się, że adoracje, które wcześniej, przed Świętem Miłosierdzia, przeprowadzane były w naszym Sanktuarium przez Autora niniejszego zbioru, są oddane w druku do użytku duszpasterskiego. Księdzu Janowi Seremakowi wyrażam wdzięczność, ufając, że to opracowanie staje się kolejną iskrą wychodzącą z tego miejsca i zbliża do Jezusa Miłosiernego. Mam nadzieję, że treść tych adoracji będzie służyła nie tylko wiernym gromadzącym się na wspólnej modlitwie, ale również indywidualnym czcicielom Miłosierdzia Bożego.
Niechaj wstawiennictwo Sekretarki Bożego Miłosierdzia, świętej Siostry Faustyny, dopomoże w podejmowaniu tej modlitwy o Miłosierdzie Boże dla nas i całego świata.
+ Jan Zając
Biskup pomocniczy
archidiecezji krakowskiej
rozmowa Vittoria Messoriego z ks. kard. Josephem Ratzingerem,
prefektem Kongregacji Nauki Wiary
Prawie 20 lat po wydaniu polskiej wersji Raportu o stanie wiary Josepha Ratzingera – ówczesnego prefekta watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, dzisiaj papieża Benedykta XVI – Wydawnictwo Michalineum wznowiło tę arcyważną w Kościele pozycję. Pretekstem głównym jest, oczywiście, wybór Autora na papieża, a co za tym idzie duże oczekiwanie Czytelników. Raport jest bowiem niesamowicie ważną próbą analizy realizacji postulatów Vaticanum II. Próbą ich oceny – czasem ostrej, lecz zawsze życzliwej. Ten wywiad rzeka przeprowadzony przez Vittoria Messoriego przed 20 laty nie stracił do dziś nic ze swej aktualności, ostrości widzenia i rozwagi w postrzeganiu istotnych problemów Kościoła posoborowego.
Kardynał Ratzinger zaczyna go od analizy problemu kontestacji. Stwierdza, iż niektóre kontestacje są typową cechą umysłowości bogatego mieszczaństwa Zachodu. Natomiast rzeczywistość Kościoła, konkretnego, pokornego ludu Bożego jest całkowicie różna od tego, co sobie roją pewnego typu laboratoria, w których destyluje się utopię... Kontestacja jest drogą donikąd... Wiarę należy bronić poprzez jej promocję, bo Kościół posoborowy to nie plac budowy, na którym zagubiono plany i każdy buduje, jak mu się podoba...!
Za zboczenia z drogi, za obłędny wyścig do przodu czy też kroki wstecz nie odpowiadają dokumenty soborowe. One, w pełnym swym autentyzmie, są przecież jakby dzisiejszością Kościoła. Więc jest z gruntu rzeczą nieuczciwą kreować je na anachronizm lub odwrotnie: na modernę. Przecież, na gruncie przeoranym przez Sobór – stwierdza Kardynał – jawią się znaczące ruchy, wspólnoty ludzi głęboko zaangażowanych w życie Kościoła. To wygląda jak Zielone Święta Kościoła. I to jest żywy znak, dowód, że Duch Święty okazał się, kolejny raz, mocniejszy od wszelkich naszych hierarchii i programów.
Jest prawdą, że Kościół musi mieć fasadę, czyli struktury zbudowane przez ludzi, ale za tymi strukturami idzie Misterium Boskie. Bo Kościół to nie kolektyw wierzących, suma członków. To przede wszystkim przestrzeń realnej obecności Pana w świecie. A my – Jego ludem wszczepionym w Jego Ciało, wzrastający Jego wzrastaniem. Kościół Chrystusowy wraz z Chrystusem przekracza wszelkie granice – nawet śmierci, bo Kościół nie jest nasz, jest Jego – a moje są tylko grzechy...
Zapytany o Kościół hierarchiczny – kard. Ratzinger odpowiada: To też są ludzie, którzy mają prawo czuć się niepewnie, choć posiadają władzę kluczy. Mają prawo oczekiwać wsparcia we wspólnocie, której sami przewodniczą. Najważniejsze, by pamiętali, iż są sługami jedności i prawdy!
Rozważając niebezpieczeństwa, z którymi musi się borykać Kościół posoborowy Rozmówca Messoriego wylicza: teologiczne manowce, dylematy moralności (liberalizm, permisywizm, konsumpcjonizm, wyzwolenie), jak też alternatywy socjologiczne (bliżej społeczeństwa czy bliżej nauki Kościoła). Sporo miejsca w Raporcie o stanie wiary zajmuje problematyka kobiet w Kościele i świecie współczesnym. Pada tu bardzo znamienne stwierdzenie: Wyzwolenie i emancypacja kobiet prowadzą wprost do maskulinizacji. Uleganie tym hasłom wyludniło klasztory żeńskie (zwłaszcza czynne), gdyż teologię zastąpiono tam psychoanalizą...
Do tych rozważań wpięty jest opis i ocena teologii wyzwolenia. Ten materiał może być praktyczną pomocą duszpasterską dla katechetów czy duszpasterzy akademickich. Jeden z rozdziałów Raportu, jakby na kanwie rozważań o teologii wyzwolenia, podnosi kwestię trudności posłannictwa misyjnego Kościoła w zetknięciu z realiami kulturowymi i obyczajowymi, obcymi moralności Kościoła rzymskiego (np. poligamia, wrogość dla celibatu itp.).
Do Raportu o stanie wiary – w formie aneksu – dołączono Deklarację Dominus Iesus – o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła, autorstwa kard. Josepha Ratzingera z 6 sierpnia 2000 roku. Na końcu dodano również krótką biografię Benedykta XVI.
Dlaczego polecamy tę pozycję? I to gorąco!
Otóż lektura Raportu pomoże nam zobaczyć Kościół odmłodzony, patrzący z nadzieją w przyszłość, bo Sobór Watykański II stał się dlań busolą kierującą po rozległych oceanach trzeciego tysiąclecia. Czy potrzeba innej zachęty?
ks. Mieczysław Gładysz CSMA
Raport o stanie wiary do nabycia pod adresem:
Wydawnictwo Michalineum
ul. Piłsudskiego 248/252
05-261 Marki
tel. 0 (22) 781-14-20, fax (22) 771 36 15
e-mail: wydawnictwo@michalineum.pl; www.michalineum.pl
Wydawnictwo Michalineum , kontynuator edytorskiej myśli błogosławionego ks. Bronisława Markiewicza, poleca najnowszy album: „Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz”.
Album pokazuje miejsca związane z życiem i działalnością tego błogosławionego Wychowawcy dzieci i młodzieży oraz drogę powołania, jaką przeszedł od przemyskiego seminarium, przez włoskich salezjan, aż do powrotu do podkarpackiego Miejsca Piastowego, gdzie zaczął czynić starania o nowe polskie zgromadzenie zakonne.
Zwieńczeniem tej edycji są zdjęcia z beatyfikacji oraz informacje o michalitach i michalitkach, a także o dziełach przez nich prowadzonych.
Prawie wszystkie zdjęcia do albumu są autorstwa Grzegorza Gałązki – znanego z pięknych albumów przedstawiających Jana Pawła II.
Nowy album Wydawnictwa Michalineum i Grzegorza Gałązki
Współpraca Wydawnictwa Michalineum z artystą fotografikiem Grzegorzem Gałązką zaowocowała kolejny raz edycją nowego albumu zatytułowanego: Mocni Chrystusem. Zamysłem Autorów jest ukazanie pewnej wspólnoty ducha i – rzec by można – wspólnoty religijnej świadomości Papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ta uderzająca bliskość zbudowana jest na fundamencie wspólnej wizji Kościoła – obydwu Wielkich Papieży. Odzwierciedla to już wzajemne wspieranie się treści Deklaracji Dominus Iesus – kard. Ratzingera i encykliki Redemptor hominis – Jana Pawła II. Ktoś powiedział: Dobrany duet w orkiestrze Kościoła.
Album ukazuje Jana Pawła II jako związanego (wręcz dosłownie!) z ukrzyżowanym Zbawicielem węzłem krwi, wkorzenionego w moce paschalne Zwycięzcy Śmierci. Niegdysiejszy robotnik Solvayu, kroczący piechotą w drewnianych trepach do pracy, stał się AUTORYTETEM dla świata. Nawet w umieraniu – katecheta. Prawdziwy aż do bólu. Mocny niemocą Krzyża, który trzyma w dłoniach do ostatnich chwil... To głosi album...
Pokazuje też w osobie Benedykta XVI pewną ciągłość w pojmowaniu Piotrowej posługi umacniania braci w wierze. Na początku pontyfikatu przywołał słowa Reguły św. Benedykta: Niech nic, nigdy nie będzie dla nich ważniejsze od Chrystusa... Jakżesz to bliskie hasłu: Totus Tuus – Jana Pawła II. Tak bliskim współpracownikiem Jana Pawła II był kardynał Ratzinger. Jak u zarania pontyfikatu mówił o Bożych mocach w Kościele – uczestnicząc w Kongresie Eucharystycznym w Bari... Jak przedłużał w Kolonii przesłanie wielkiego Poprzednika do młodzieży świata – z krzyżem Wojtyły w pastorale... Apostołowie mocy Bożych – oto etykieta, którą można by zaopatrzyć obydwa ostatnie pontyfikaty.
Album Mocni Chrystusem zaopatrzony jest wstępem autorstwa ks. bpa Zbigniewa Kiernikowskiego, a także zwartymi biogramami obydwu Papieży naszych dni, w opracowaniu ks. Edwarda Daty CSMA. Gdy weźmie się pod uwagę fakt, że zarówno strona graficzna, jak i techniczno-edytorska idzie w parze z merytoryczną – walory tego albumu staną się dla Czytelnika oczywiste! Zaznaczyć też należy, że jest on edycją specjalnie przygotowaną na tegoroczne obchody październikowych Dni Papieskich w Polsce.